
Złotówka
Co dzień w tabele kursowe patrzą prawie wszyscy – ludzie mający kredyty w obcych walitach (głownie kredyty mieszkaniowe we franku szwajcarskim), eksporterzy i importerzy produktów, bankowcy, analitycy, firmy wykonujące usługi za dotacje unijne. Co nas czeka w najbliższym czasie? Tego nie wie nikt, wielu zaś ma pewne przypuszczenia.
Analitycy jak zwykle spierają się, czy tendencja spadkowa polskiego złotego zakończy się w pierwszym kwartale 2009 roku czy będzie trwać dłużej. Powodów spadków polskiej waluty jest kilka, najważniejszym z nich wydaje się być ogólne zachowanie inwestorów w czasach kryzysu powodujące wycofanie swoich udziałów z nowych i ze słabych gospodarek. Warto też wspomnieć o braku pozytywnych danych płynących z naszego kraju mogących zachęcić do inwestowania. Za sporą część spadków odpowiadają oczywiście spekulacje naszą walutą i chyba najbardziej pomijane – przeszacowanie naszej waluty. Patrząc na wykresy za ostanie kilka lat widzimy, że polski złoty był zbyt mocny na tle innych państw europy środkowej.
Na pocieszenie warto dodać, że sytuacja słabego złotego nie będzie trwała długo. Początek roku to czas, kiedy podpisuje się kontrakty z firmami za unijne pieniądze. Przy obecnym kursie euro firmom będzie zależało na jak najszybszym wykonaniu usług. To zapewne pobudzi nasz rynek.
Ostatnie komentarze